Skip to content

więcej grzechów nie pamiętam

miejsce: instytut filologii polskiej
osoby dramatu: ja i moja pani promotor – mądra, rzeczowa, powściągliwa. bardzo ją cenię

rozmawiamy.
dusza mi rośnie, bo między wierszami odczytuję pochwały (choć ostrożne), że właśnie tak, że porządnie, że zmierzam w dobrym kierunku (sama sobie sterem, żeglarzem, okretem). już mam wychodzić, kiedy pani profesor mówi, że chciałaby, abym zapoznała się z jeszcze jedną książką. trochę mnie to ubodło, bo byłam pewna, że dotarłam do absolutnie w s z y s t k i e g o, co tylko na temat papuszy napisane zostało. myślę jednak: co za oczytana kobieta, jak ona to znalazła, taki promotor to skarb (et cetera), po czym sięgam do notesu, by tytuł zapisać. a pani profesor miała na myśl słownik interpunkcyjny.

____
filip springer postawił dziś ostatnią kropkę w swojej nowej książce (cacko na horyzoncie). będzie trzeba na nią jednak trochę poczekać, bo – jak sam napisał – ktoś musi wstawić „przecinki których brakuje w niej jakoś tak koło bazyliona”.

w cytatach zachowałam oryginalną pisownię.

2 komentarze

  1. Czytam Cię do kawy. (Dziwnie to brzmi, ale naprawdę czuję, że czytam Ciebie, a nie tylko Twoje słowa).

  2. Łucja Łucja

    Pyszne!

Dodaj komentarz