Skip to content

oświaty kaganiec Posts

bohaterowie na l4

ofe­lia’, john eve­rett millais

czy wiesz, że obchodzimy dzisiaj światowy dzień zdrowia? ewentualną niewiedzą nie przejmuj się wcale – ignorancję w tym zakresie przejawia każdy, kto zdrowiem jeszcze się cieszy, a najbardziej ostentacyjnie czynią to ludzie pióra.

2 komentarze

na początku było słowo

najsłuszniej zresztą i nie bez przyczyny, bo to wynalazek doskonały, praojciec wszechrzeczy, opoka, danych nośnik, punkt wyjścia i cel. ze słowem można zrobić wszystko. trzymać za nie albo wziąć je do siebie. prosić kogoś na jedno, a nawet na dwa, dawać je komuś, po nim już być. można je połykać lub mieć na końcu języka i przypomnieć sobie nie być w stanie. nie dawać komuś do niego dojść czy – równie…

Leave a Comment

podróż sentymentalna przez czułostki i fochy

co prawda znałyśmy się już wcześniej, ale nić porozumienia między nami nawiązała się we wrześniu roku pańskiego 2005. rozpoczęłyśmy wówczas pierwszą klasę liceum i byłyśmy zmuszone wziąć udział w wycieczce integracyjnej, którą postrzegałyśmy raczej w kategoriach robót przymusowych niż jako dar od losu. siedziałyśmy pod sanktuarium matki bożej „maria śnieżna” na górze iglicznej i choć byłyśmy już całkiem dużymi…

Leave a Comment

krótki wpis o miłości

miłość miała bronić dziś kogoś w sądzie, ale pani prokurator musiała najpierw odczytać akt oskarżenia, długi jak litanii loretańskich sto, trwało to i trwało. końca nie było słychać, w związku z czym zarządzono nawet przerwę, aby struny głosowe szacownej prelegentki choć przez chwilę odpocząć zdołały (lubię takie przerwy oraz gdy sądy są od kancelarii katowickiej daleko i trzeba do nich dojechać, na przykład do pszczyny…

Leave a Comment

pobite gary, czyli dlaczego nie lubię gotować

zdj. ‚śpiąca królewna’ (1959)

statystyki interesują mnie raczej średnio, bo wiadomo – gdy idę na spacer z psem, to teoretycznie oboje mamy po trzy nogi, jednakże wieści dobiegające z kulinarnego frontu są doprawdy zatrważające: podobno aż 70% kobiet deklaruje, że nie lubi gotować! kilkaset lat temu za podobne herezje lądowało się na stosie, a jeszcze na początku wieku ubiegłego można było z tej przyczyny wieść nieciekawy żywot starej panny. dziś nasza globalna wioseczka jest o wiele bardziej wyrozumiała dla kucharek wierzących, ale niepraktykujących (o tempora, o mores!). co osobiście bardzo mnie cieszy, bo książki kucharskie to jedyne publikacje, w których nie gustuję.

2 komentarze