Skip to content

nowy roku, ja do ciebie

fajerwerkizdj. unsplash.com

nowy roku, cześć.

jestem już zbyt duża, by łudzić się, że nowy ty możesz równać się nowej mnie, zależy mi jednak, żeby było nam razem dobrze. rozsądni powiadają, że ustalenie jasnych zasad (na wstępie i z tak zwanej góry) bywa w tym pomocne. spróbujmy, raz się żyje.

czego od ciebie oczekuję? przede wszystkim nie zabieraj mi nikogo z moich bliskich, ani z bliskich moich bliskich, i z bliskich moich bliskich moich bliskich najlepiej też nie. gdy dobiegniesz końca, niech nas będzie co najmniej tyle, co dziś. trzymaj w swojej opiece zwłaszcza babcię janinkę. w grudniu przypadają jej osiemdziesiąte urodziny, które planuję uczcić hucznym party i absolutnie potrzebuję, by była jego królową.

nie przynoś światu żadnej wojny. nie daj palić na rynkach czyichkolwiek kukieł ani tęcz. twoje kroniki niech będą nudne – podejrzewam, że 1939 żałuje dziś swoich błędów. w maju pozwól rozkwitnąć bzom, w sierpniu maciejce, a we wrześniu rozepnij babie lato wszędzie tam, gdzie trzeba. po prostu.

wcale nie muszę nauczyć się w twoim trakcie norweskiego czy suahili, mogę praktykować głównie body language. z wizyt w szwajcarii wystarczy mi wypad do davos z tomaszem mannem, do paryża zabierze mnie cortázar albo remarque, a gdańsk zwiedzę z pawłem huelle. pod kołdrą, z książką w ręku. jeśli mam być szczera, to oczekuję, że dasz mi przeczytać od groma dobrych słów, nie biorąc w zamian ani jednej dioptrii. w kinie natomiast – że mnie rozpłaczesz, rozbawisz, dech zaprzesz. wszystko, co letnie, trzymaj ode mnie z daleka.

rozumiem, że masz swoje obowiązki i dla zasady będziesz musiał czasem dać mi w twarz. w porządku, nadstawię policzek, gdy będzie trzeba. tylko niech go opromieni później słońce, gwiazdka niech spadnie z nieba, albo śnieg. od swoich poprzedników musisz wiedzieć, że takie drobne sprawy bardzo mnie biorą i dźwigają z kolan. serce niech mi wstaje prawą nogą jak najczęściej i nie ogląda się za siebie. ani nie zamartwia sprawami, na które nie ma wpływu, co czyni równie wiecznie, co niepotrzebnie. prowadź je zawsze tą najwłaściwszą ulicy stroną.

będę ci bardzo wdzięczna, jeśli do oli w. wróci karma (prima sort). mój brat mógłby dać już sobie w końcu spokój z tym korwinem. nazwisko oli poznańskiej chciałabym zobaczyć pod pewnym słowem wstępnym, a agnieszkę d. czytać w dużym formacie. kamila niech szyje na maszynie kreacje gustowne, a misia pije coś więcej, niż radlerki.

będę kończyć, choć to dopiero początek. przed nami wszystko. skoro już jesteś, to bądź bardzo. z otwartymi ramionami (nie spierdol tego) witam na pokładzie.

twoja na rok, a może i dłużej
małgosia

postscriptum
ukryj przede mną wszystkie pająki świata (niech sobie żyją, ale nie chcę ich widzieć), a gdy wiosną kupię sobie nowy rower, to bardzo cię proszę, niech nikt mi go nie ukradnie

3 komentarze

  1. Łucja Łucja

    Davos, och, och, nie, nie mam teraz czasu, aby chorować na czarodziejskie góry.

  2. Ja sobie życzę zaś (zainspirowany obrazkiem gdzieś przyuważonym), żeby rok 2016 jak najmniej mnie wkur… denerwował. O.

    • mazda mazda

      trzymam kciuki!

Dodaj komentarz