Skip to content

krótki wpis o miłości

3043_4cf6_500
miłość miała bronić dziś kogoś w sądzie, ale pani prokurator musiała najpierw odczytać akt oskarżenia, długi jak litanii loretańskich sto, trwało to i trwało. końca nie było słychać, w związku z czym zarządzono nawet przerwę, aby struny głosowe szacownej prelegentki choć przez chwilę odpocząć zdołały (lubię takie przerwy oraz gdy sądy są od kancelarii katowickiej daleko i trzeba do nich dojechać, na przykład do pszczyny albo do bielska-białej, to jedyna możliwość porozmawiania z miłością między 8:30 a 19:00). po kilku minutach telefonicznej wymiany zdań sala rozpraw ponownie otworzyła swoje podwoje, muszę kończyć, małgosiu, zadzwonię później. chwilę po tym miłość napisała mi SMS: „biedna prokurator. jeden z obrońców powiedział, że ma czytać głośniej akt oskarżenia, bo chce wiedzieć jakie zarzuty są odczytywane. a ma ten akt przed sobą, dostaliśmy go…”.

co prawda nietzsche twierdził, że jeśli ktoś żyje z tego, że zwalcza wroga, to powinno mu zależeć na tym, aby tego wroga utrzymać przy życiu; powiedział jednak także, że gott ist tot, bóg umarł, a teraz sam spoczywa na cmentarzu w röcken, co ostatecznie go jednak dyskwalifikuje. a tu nie wyrachowanie górę wzięło, lecz wrażliwość nieprzeciętna. właśnie dlatego ta, a nie inna miłość jest moją.

Be First to Comment

Dodaj komentarz