Skip to content

gdybyś tu mieszkała, byłoby mi lepiej

1. fraza jakbym dostała order: – gdybyś tu mieszkała, byłoby mi lepiej

2. – macie relację godną pozazdroszczenia – mówi daria, a ja akurat nie opowiadam o mnie i janince nic szczególnego (wydaje mi się)

3. niekiedy prosi, bym umyła jej plecy. moczę gąbkę w wannie pełnej wody, namydlam, przesuwam po osiemdziesięcioczteroletnim ciele, ukradkiem mu się przypatrując. podziwiam piersi, które wykarmiły mi mamę (wciąż miseczka co najmniej c); podglądam, jak za ponad pięćdziesiąt lat będzie wyglądała moja dziś idealnie sprężysta skóra. dostrzegam niewielką bliznę nad łokciem, przez którą nigdy nie nosiła ubrań z krótkim rękawem. nie powiedziała też o niej dziadkowi przed ślubem. myślę, że ona mnie wybrała między innymi dlatego, że zawsze byłam jej ciekawa. – babciu, a kogo pierwszego kochałaś? i tak dalej

4. czwarta zasada dynamiki newtona brzmi tak, że jeśli w sobotę wieczorem niezobowiązująco wspomnę pastę jajeczną, którą robiła mi w dzieciństwie, to w niedzielę rano obudzi mnie dobiegający z kuchni dźwięk obierania jajek ze skorupki

5. źle sypiam, gdy księżyc dobija do pełni (to przede wszystkim o przedwczoraj), w dodatku pms, piersi nabrzmiałe i gorąco, a już nic więcej nie ma do ściągnięcia. drugą godzinę przewracam się z boku na bok i pech chce, że wymyślam myśl, od której z oczu wypływa lawa łez tak gorących, że płoną policzki: niestety nie spodziewam się, że zdołam dać janince komfort bycia o mnie spokojną

6. jestem jak pies, babciu, który ujada ze strachu

7. w bergman. rok z życia (pierwszorzędny dokument) zdanie, że gdyby go wyleczyć z traum, to przestałby tworzyć filmy

Be First to Comment

Dodaj komentarz