Skip to content

przepraszam, czy to dante?

zimazdj. unsplash.com

1. w ostatnim czasie internet stoi zestawieniami najważniejszych książek minionego roku. z racji mojego polonistycznego backgroundu, a także sposobu, w jaki zarabiam na chleb, czuję się zobligowana, by do sprawy wtrącić swoje trzy grosze. najgłośniejsza książka 2015 roku? otóż najpewniej był to jakiś audiobook

2. halina poświatowska przez kilka miesięcy studiowała na uniwersytecie stanforda w kalifornii; jej wiersze cieszyły się popularnością wśród reszty żaków. pewna włoszka, czekając na zajęcia, powtarzała sobie z poświatowskiej strofkę. przechodzący obok niej mężczyzna zapytał wtedy: przepraszam, czy to dante? (znasz ten dowcip o lisie, który wypierał się, że nie wykrada kur z kurnika? a tak naprawdę to był on)

3. na chodniku klęczy mężczyzna smutny i zaniedbany. leży przed nim kartka z napisem: jestem niewidomy, proszę o pomoc. przechodnie mijają go w swoich spieszeniach niecierpiących zwłoki, do kieszeni sięgając sporadycznie. w pewnym momencie do biedaka podchodzi kobieta, która dopisuje coś na odwrotnej stronie kartki, wyjaśniającej jego sytuację. brzdęk wrzucanych monet słychać teraz częściej. dlaczego? napisała tam: jest dziś taki piękny dzień, a ja nie mogę go zobaczyć. słowo słowu tak bardzo nierówne. na szczęście

4. lech janerka twierdzi, że wszystkie piosenki świata są już napisane, krążą nad naszymi głowami i po prostu czasem komuś zdolnemu udaje się je złapać. bardzo mi to pasuje do pisania, też przecież wszystko już niby jest, ale nie w zasięgu każdej ręki

5. w urodziny macieja stuhra (przypadające – co w tym przypadku znamienne – 23 czerwca, w dzień ojca), jego mama sama kupuje sobie kwiaty. z dumy, że to właśnie ona go urodziła. to piękne

6. sześć lat temu na świat przyszedł franek

One Comment

Dodaj komentarz