Skip to content

Kategoria: rzeczywiśnie

cudawianki

dwa serduszka, cztery oczy

w czerwcu pod skórą jakby sejsmograf; że też mimo skraplającego się na ciele ukropu sprawy są w stanie przejmować jeszcze bardziej niż zwykle. wszczynam przez to spór za sporem, ale milczenie bywa po prostu nieprzyzwoite – na przykład gdy się słyszy w szajbie z głupich ust, że ich właścicielka nie może patrzeć na niepełnosprawnych, gdyż jest zbyt wrażliwa. chyba na punkcie własnej wrażliwości, śmiem jej tłumaczyć, choć jednocześnie nie wiem wciąż tylu…

3 komentarze

dlatego, że ja go tak widzę

1. ten świat jest opętańczo piękny nie dlatego, że jest, ale dlatego, że ja go tak widzę (hrabal) 2. o co nie jest trudno, gdy siedzi się na werandzie domu, do którego wzdłuż ścieżki rosną niezapominajki. chłopcy nie mają ze mną zbyt łatwo, ale świat bierze mnie ot tak: lilaki zrywane do słoika (tuwim: narwali bzu, naszarpali, nadarli go, natargali, nanieśli świeżego, mokrego, białego i tego bzowego), które na noc…

1 Comment

słońce do oka mi wpadło

1. wszyscy jesteśmy ptakami w klatce i życie najbardziej ciąży tym, którzy mają największe skrzydła (flaubert) 2. to nie o mnie. ja mam serce na baterie słoneczne i gdy kwitną śliwy, mogłabym skoczyć za tym światem w ogień. z niedzieli w poniedziałek przechodziłam przy otwartym oknie; zerwałam się z łóżka o piątej nad ranem – myślałam, że budzik, a to był trel ptaków tak głośny. już trzy razy w tym miesiącu śniłam…

1 Comment

jesteśmy niesamowite

systematycznie zamieniamy się rolami: raz to w moich oczach już nie mieszczą się łezki, kiedy indziej one mają depresyjne nastroje, złe przeczucia albo sny. nosimy się modnie i prowadzimy eyelinerem na powiekach idealne kreski, ale dobrze się też znamy znad sterty akurat zmywanych naczyń, z rozciągniętych swetrów i twarzy bez wyrównanego podkładem kolorytu. zmieniają się miasta, kuchnie i knajpy, w których rozmawiamy; różna jest…

Leave a Comment

pchaj mocno, ale z uczuciem

i mieszkanie służy już tylko do spania. poranki wydarzają się coraz wcześniej, ale nadal są królestwem rytuałów (rytuały zaokrąglają kanty). zmieniają się jedynie podcasty, do których robię śniadanie, układam włosy, przeciągam rzęsy tuszem czarnym jak smoła (cisza jest zbyt głośna kiedy ranne wstają zorze. oraz to substytut pierwszej kawy). po spędzeniu kilkunastu minut w autobusie linii k witam się z bauerem…

5 komentarzy

trzeba być wciąż pijanym

1. w 1895 roku w całym stanie Ohio były tylko dwa samochody. i co z tego, myślicie? otóż zderzyły się ze sobą 2. sytuacja wewnętrzna wciąż jest dynamiczna. mam się już całkiem nieźle – jeśli akurat nie odkrywam na szafie zaschniętej kropli szarej farby, ani nie wsiadam do autobusu, w którym rozbrzmiewa na przykład ta pieśń. najgorzej, że nie jest się w stanie przewidzieć, która błahostka urośnie do rangi zanurzanej…

Leave a Comment

chybić lepiej

1. bo jak powiedział bóg zakładając nogę na nogę: widzę, że stworzyłem wielu poetów lecz tak niewiele poezji (bukowski w do kurwy, która ukradła moje wiersze) 2. próg nowego roku przekroczyłam z sercem ciężkim jak okręt podwodny. w listopadzie wyszła na jaw nielojalność, od której rozpoczęła się historia znikania: pierzchły złudzenia, w łazience ubyło old spice’a, a mi przez to wszystko – ośmiu kilogramów. między moim…

4 komentarze

o ludziach, co we mgle

1. gdy pani doktor przyłożyła do moich nagich pleców (ma pani skórę gładką jak niemowlę) zimną główkę stetoskopu, usłyszałam, iż nie leczyłam płuc tak długo, że stały się zapyziałe. w głowie od razu zapaliła mi się zielona lampka, że mam w sobie przecież dużo starych uczuć, do których taki status pasuje jak ulał 2. najważniejsze z nich daje o sobie znać zawsze dziś. to już…

4 komentarze

żeby nie było, że macie raj na ziemi

1. krawędzie dni wypełnia ostatnio gęste mleko. w piątek rano wylegiwałam się w łóżku aż do granic przyzwoitości, obserwując z okien borowskiej (urodzić się tu przed stu laty i znad wietrzącej się pierzyny gapić się w okno, widzieć sady), jak dziarsko przez tę mgłę przedziera się życie. pod moim nosem przejeżdżały kolejne zatłoczone autobusy linii k, a ponieważ doigrałam się…

2 komentarze