Skip to content

oświaty kaganiec Posts

czym zachwycałam się w minionym roku?

no dobra, najwyższa pora zrobić z tym porządek, skoro przez lwią część 2016 roku zajmowałam się wszystkim, tylko nie spisywaniem książąt czy ech tygodnia. warto tym bardziej, że jednym z miliona kataklizmów, które świat ciągle ma dla nas w swojej nieszczęśliwej ofercie, jest przecież alzheimer. bogu co boskie, cesarzowi co cesarskie, dobru co dobre:…

chodź na słówko czym zachwycałam się w minionym roku?

8 komentarzy

wiatr pędzi po drogach

soba zdanewicz ma barwę łąki, co jest szczególnie spektakularne, gdy słońce – wtedy obie wydają się być ze złota i w zasadzie trudno rozpoznać, gdzie jedna się kończy, a druga zaczyna. nie gubimy tej pierwszej tylko dlatego, że co chwilę podbiega z patykiem w pysku i prośbą, by jej go wyrwać i rzucić w świat. nie da się ukryć: zwariowałam na punkcie własnego psa,…

chodź na słówko wiatr pędzi po drogach

1 Comment

scylle i charybdy

w trakcie ostatniego miesiąca donald trump zdążył wygrać wybory w stanach, poczta polska zapowiedzieć, że wprowadzi w swoich placówkach możliwość płatności kartą (jest to jednak pewien rodzaj odwagi – wynaleźć koło w XXI wieku), a ja rzuciłam etatem w bruk ulicy. w międzyczasie stałam się też o rok starsza. 27 urodziny miałam takie, jakie mogłyby być wszystkie kolejne – na sercu…

chodź na słówko scylle i charybdy

5 komentarzy

kiepskie wydanie – tego nie robi się książce

o tym, że najważniejsze jest wnętrze, świat wie co najmniej od czasów kuby rozpruwacza, nie ulega jednak wątpliwości, że zewnętrzny powab ułatwia każde fall in love, a – jak mawiał zdzisław beksiński – skoro już zmierzamy ku przepaści, to oczywiście lepiej pokonać tę drogę na fotelu, niż na kaktusie. tak samo jest z książkami: dobre słowo pozostanie dobrym słowem,…

chodź na słówko kiepskie wydanie – tego nie robi się książce

17 komentarzy

może nie będziemy kumplować się zawsze, ale…

to nie blog ma dziś urodziny, a i moje własne niezmiennie przypadają na grudzień, mam jednak co świętować i o tym tu będzie. równo rok temu zaczęłam pracę, która byłaby dla mnie krynicą postępującej frustracji, ale nie była, bo poznałam w niej darię. nić porozumienia między nami nawiązała się z prędkością światła – akurat toczono rozmowę o środkach czystości i o tym, że spirytusem można…

chodź na słówko może nie będziemy kumplować się zawsze, ale…

4 komentarze

kto nam obiecał tę ziemię, ten nie dotrzymał słowa

cały dom jest na nogach już o piątej nad ranem (to znaczy był przedwczoraj, bo to z wtedy historia). pidżamy ustępują miejsca odzieniom bardziej wyjściowym, soba zdanewicz wyprowadza się na spacer, parzą się kawy (krzysztof) i herbaty (ja i mama), a na kromki chleba naciągane są kołdry masła. spieszeniom akompaniuje tvn24, w którym goście moniki olejnik – daniel olbrychski, wojciech pszoniak…

chodź na słówko kto nam obiecał tę ziemię, ten nie dotrzymał słowa

Leave a Comment

jest mała radość

pójść spać o drugiej i musieć wstać o szóstej, nie pojechać do pracy rowerem, bo deszcze niespokojne, wlec się tramwajem. pod drzwiami do księgarni zastać pana andrzeja, naprawiacza klimatyzatorów, spędzić z nim dwie godziny, odpowiadając nie wiem na większość pytań (na przykład: gdzie są bezpieczniki, no oszalał), ucieszyć się, że naprawił klimatyzację, podziękować mu, pożegnać go ładnie, zaparzyć herbatę z bratka…

chodź na słówko jest mała radość

7 komentarzy

echo tygodnia | arrivederci, lato

1. iwaszkiewicz w pannach z wilka: lato się we mnie przełamało. 2. a ponieważ było mi w tych czerwcach, lipcach i sierpniach wyjątkowo do twarzy (zdaje się, że ani razu nie płakałam, nowość), progi ostatnich poranków przekraczam z obawą, co to będzie, gdy się skończą. bo przecież za tydzień już wrzesień, który nie wróży dobrego – błoto jak w serbinowie i kolorowy wiatr liści, rodem…

chodź na słówko echo tygodnia | arrivederci, lato

3 komentarze

książęta | co czytałam, gdy nie pisałam?

świat rozprasza mnie na tyle, by zaniedbać bloga, ale nie aż tak bardzo, by zasnąć inaczej niż po lekturze. przy łóżku piętrzą się książęta rozpoczęte, którymi rządzi zasada dokładnie odwrotna, niż pieniędzmi na moim koncie – więcej ich przybywa niż  ubywa, co zresztą pozostaje ze sobą w ścisłym związku. co przeczytałam, gdy nie pisałam? chodźcie, jest tutaj kilka znakomitych…

chodź na słówko książęta | co czytałam, gdy nie pisałam?

6 komentarzy

dlaczego reportaż wcale nie jest lepszy od powieści?

czy istnieje literatura lepszego i gorszego sortu? oczywiście, że tak. w zdroworozsądkowym świecie nie poznaje się jej jednak po gatunku, który reprezentuje, lecz po jakości. banał? chyba jednak nie, bo przeczytałam wczoraj tekst, który stoi tezą nad wyraz śmiałą – że reportaż jest lepszy od powieści. uogólnienie to woda na mój młyn, a gdy w dodatku krzywdzi to, z czym w ręku spędziłam pół życia, wygłoszenie…

chodź na słówko dlaczego reportaż wcale nie jest lepszy od powieści?

13 komentarzy